Na szczęście wszystko się udało i o 12.34 wyruszam na szlak. Mocno powiedziane “na szlak”, bo po wyjściu z pociągu dopiero po 700 metrach wchodzimy w las. :)
Przed wejściem do Mazowieckiego Parku Krajobrazowego tablica upamiętniająca akcje AK na trasie kolejowej Otwock - Celestynów.
W lesie sporo grzybiarzy i niestety samochodów, bo szlak biegnie drogą, którą można podjechać. A po co iść, skoro można jechać?... ech głupie ludzie :)
Pomimo takich niedogodności las w jesiennej szacie bardzo przyjemny, do tego słońce i błękitne niebo. Jest super :)
A gdy szlak zejdzie z głównej drogi jest nawet podejście, prawie jak w górach :)
Można grzybków dla żony nazbierać :)
Po kilku kilometrach największa atrakcja dzisiejszego odcinka: bunkry! Część umocnień linii fortyfikacji zwanej Przedmoście Warszawa, wybudowanej głównie przez Niemców.
![]() |
W środku duchota, bo Pan robiący tam za przewodnika napalił kozę i choć podpytałem się go o kilka spraw ( w czasie wojny wszystkie drzewa w linii bunkrów były powycinane) to po kilku minutach uciekłem, bo za gorąco.
Wychodząc z Mazowieckiego Parku Krajobrazowego przechodzę przez Ostoję Bagno Całowanie, którą odwiedzałem podczas wiosennego trekkingu.
Czas szybko mija i muszę wybrać miejsce, gdzie zakończę odcinek i będę miał szansę dostać się jakoś do domu. Wybór pada na trasę Warszawa - Puławy i łapanie stopa. Także jeszcze krótki marsz po łąkach i po 20 minutach stania z kciukiem w górze jadę z przemiłą Panią Justyną do Warszawy. Taki stop to czasem ekstra rzecz, można poznać naprawdę ciekawe osoby.
Prawie 12 kilometrów w jesiennym słońcu trzeba uznać za udane :)












Zainteresowało mnie to, że obwodnica turystyczna wokół Warszawy może być takim prostym pomysłem na krótkie wypady. Sam lubię, jak da się zobaczyć coś ciekawego bez planowania całego wyjazdu. Tu czytałem też o podobnych tematach: https://autocampingi.pl/kontakt/
OdpowiedzUsuń