sobota, 20 stycznia 2018

Szybka mikrowyprawa - Las Kabacki 20.01.2018

Kwintesencja mikrowypraw, 2.5h po lesie, 13 km, sobotę możemy uznać za udaną :)



Wyjście o 15, powrót 17.30 a po drodze moc endorfin. Las Kabacki dosyć zatłoczony, sporo osób biegało na nartach. W Powsinie na polanie tylko 2 ogniska, więc następnym razem będzie palone.

Powrót już po ciemku i taka konkluzja, że po pierwsze zawsze trzeba zabierać kijki, a po drugie to w dalszym ciągu samotny biwak w lesie w moim wydaniu nie wchodzi w grę :) To przekleństwo mieć bujną wyobraźnię.



Aigle z Deca super, ale upewniłem się już na 100%, że 2 pary skarpet muszą być. I na lodzie są troszkę śliskie, więc trzeba uważać.


Soundtrack sponsorowali: połowa trasy - Mongolian throat singing, połowa, już po ciemku - Siekiera z Nową Aleksandrią i okolice polskiej nowej fali.
Próbka Mongolian throat singing :)



Najtrudniejszy pierwszy krok, ale jak widać wystarczy się zmusić nawet o 15 w sobotę i mikrowyprawa jak ta lala :)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza